Epifaniczny tom 1 – rozdział 1 – str. 9

mózgu człowieka i życia duszy. Ci, którzy zaprzeczają istnieniu Boga (ateiści), lub ci, którzy twierdzą, że nie wiedzą, czy Bóg istnieje (agnostycy) – nie potrafią wyjaśnić takiej budowy mózgu i wynikającego z niego moralnego i religijnego poczucia obowiązku wobec Boga, wpisanego w naturę człowieka. Powtarzamy: istnienie Boga jest niezbędnym postulatem moralnej i religijnej budowy człowieka – jest wpisane w ludzką naturę, ponieważ natura człowieka została tak utworzona, by być dostosowaną do moralnych i religijnych obowiązków wobec Boga.
.      Jeszcze inny punkt widzenia potwierdza istnienie Boga – przyczyna i skutek. Powszechnie wiadomo, że każde wydarzenie ma jakąś przyczynę. Wnioskujemy zatem, że każde wydarzenie musi mieć swą przyczynę. Do takiego wniosku zmusza nas bowiem nasze doświadczenie. Niewątpliwie mówi nam ono, że każde wydarzenie powstało w wyniku jakiejś przyczyny. Cofając się zatem od wielu wydarzeń do równej liczby ich przyczyn, ostatecznie dochodzimy do pierwszych wydarzeń, co oznacza jakąś pierwszą przyczynę, która jako taka nie mogła posiadać przyczyny: jest więc wieczna. Tę pierwszą przyczynę nazywamy Bogiem, jak ujmuje to Pismo Święte, „który wszystkie rzeczy zbudował, Bóg jest” (Żyd.3:4). Tak więc źródłami rzeczy są wydarzenia, które musiały mieć przyczyny. Weźmy dla przykładu początek drzew. Pytamy: skąd wziął się ich początek? Odpowiadamy: z nasion lub gałęzi. Skąd się one wzięły? Z innych drzew. Jaki był ich początek? Pochodziły z innych nasion lub gałęzi. Skąd się one wzięły? Z innych drzew, odpowiadamy. Tak rozumując, dochodzimy w końcu do pierwszego rodzaju każdego drzewa i zadajemy pytanie: jaki jest ich początek? Odpowiedź musi brzmieć: z pierwszych nasion. Teraz pytamy: skąd wzięły się pierwsze nasiona, z których powstały pierwsze drzewa? Tak więc za początkiem tych pierwszych nasion stała jakaś przyczyna. Weźmy z kolei początek krzewów, warzyw, traw – pozostałej części królestwa roślin, a nasze rozumowanie doprowadzi

poprzednia następna